Pomysł na pierwszą lekcję biologii

Wszyscy wiedzą, że pierwsze wrażenie jest ważne (najważniejsze). Dotyczy to również wrażenia, jakie na uczniu wywrze pierwsze spotkanie z danym przedmiotem. Jeżeli lekcja będzie nietypowa, ciekawa, może dodatkowo zainteresować. W tym poście opiszę pomysł na przeprowadzenie takiej właśnie lekcji. Wymaga ona trochę większego zaangażowania ze strony nauczyciela, lecz ten wysiłek się opłaca, ponieważ uczniowie dobrze zapamiętują takie zajęcia.

Celem pierwszej lekcji jest, żeby:

  • uczeń poznał nauczyciela.
  • nauczyciel poznał uczniów (przynajmniej z imienia i nazwiska), jeżeli uda się wyciągnąć z nich jakieś dodatkowe informacje to tym lepiej.
  • uczeń zainteresował się przedmiotem. Biologia musi być przedstawiona jako przedmiot ŻYWY (bo w końcu uczymy się o żywych organizmach), PRZESTĘPNY, ale też i INTRYGUJĄCY. Jak to można zrobić?

Oto mój sposób, przepis na pierwszą, wyjątkową lekcję 🙂

Nauczyciel przynosi/przygotowuje na lekcje dużo okazów. Jakiego typu to mają być okazy? Część z nich widzicie na zdjęciu tytułowym tego artykułu. Generalnie ustaliłam sobie zasadę, że w pierwszej klasie gimnazjum okazy mają pochodzić ze świata roślin, zwierząt i grzybów, bo tego dotyczy materiał. Najlepiej żeby były to okazy naturalne, a nie rysunki, zdjęcia, czy plastikowe modele.

  • Rośliny – szyszki, kartki z zielnika, zasuszone kłosy zbóż, makówki, żołędzie, orzechy, jakieś fragmenty zerwanych gałązek, mchy, porosty, wreszcie mała roślinka w doniczce, itp.
  • Zwierzęta – kości, czaszki, rogi, pióra, kły, zęby, niewielkie wypchane okazy (u nas furorę zawsze robi wypchany szczur), muszle, zasuszone owady, może jakieś zatopione bezkręgowce, ewentualnie żywe owady w słoiku, jeżeli są hodowane w szkole.
  • Grzyby – zasuszone plasterki grzybów, purchawki, huby.

Ważne, żeby okazów było więcej niż uczniów w klasie. Np. jeżeli uczniów jest 28, to okazów powinno być ok 35.

  1. W pierwszej kolejności przedstawia się nauczyciel. Warto zapisać swoje imię i nazwisko na tablicy i poprosić uczniów, żeby je przepisali na pierwszej lub ostatniej stronie zeszytu.
  2. Nauczyciel krótko przekazuje cel lekcji.
  3. Następnie przedstawiają się uczniowie. Jest to nie tylko okazja, żeby mógł ich poznać nauczyciel. Jeżeli to jest pierwsza klasa, to uczniowie również zapamiętują siebie nawzajem.

Przekazuję uczniom polecenie:

„Za chwilę będę po kolei wyczytywać Was z listy obecności. Każdy wyczytany podejdzie do biurka, na którym leżą różne pomoce, okazy biologiczne. Należy jeszcze raz się przedstawić, wybrać sobie jeden okaz i powiedzieć o nim kilka słów, jeżeli coś ciekawego o nim wiecie. Można też wybrać coś, co Was zainteresowało, ale nie macie pojęcia, co to jest. Wtedy ja odpowiem na Wasze pytanie. Jeżeli macie jakieś zainteresowania związane z przyrodą/biologią, to też możecie krótko o nich opowiedzieć.”

Przy tym przedstawianiu się warto zwrócić uwagę na kilka spraw:

  • Uczeń musi mieć swobodny dostęp do okazów, więc nauczyciel powinien usiąść/stanąć w innym miejscu, tak żeby za biurkiem mógł stanąć uczeń.
  • Może tak być, że uczniowie będą onieśmieleni, warto wtedy zadawać jakieś dodatkowe pytania, np. „Czy hodujesz jakieś zwierzaki?”. Aczkolwiek trzeba pilnować czasu. Wszyscy uczniowie muszą się „zmieścić” z przedstawianiem na tej lekcji. Nie ma za bardzo możliwości kontynuować tego na kolejnej.
  • Pozostali uczniowie nie mogą komentować ani wyśmiewać wypowiedzi ucznia, który się przedstawia! To bardzo ważne. Lekcja może być prowadzona w miłej atmosferze, ale nikt nie powinien poczuć się urażony lub wyśmiany.
  • Na koniec należałoby podkreślić, że niektóre okazy zostały przyniesione przez starszych uczniów. I że w taki właśnie sposób można włączać się w lekcje biologii – przynosząc różne okazy (z uwzględnieniem, że chronionych grzybów, roślin i zwierząt, nie wolno zabierać z ich naturalnego środowiska).

Oczywiście pozostały czas można przeznaczyć na przedstawienie informacji związanych z pracą na lekcjach biologii – formy zdobywania ocen, ilość nieprzygotowań itp. Jednak najlepiej byłoby to zrobić dopiero na kolejnej lekcji. Lepiej faktycznie omówić na spokojnie okazy.

Propozycja na drugą lekcję biologii

Czasami kolejną (czyli drugą lekcję) zaczynałam do konkursu – uczniowie na małych karteczkach mieli wypisać wszystkie okazy, które zapamiętali z poprzedniej lekcji. Osoby, którym udało się zapamiętać najwięcej, dostawały ocenę z aktywności.

Mam nadzieję, że wpis okaże się dla Was inspiracją. Wszystkie komentarze mile widziane 🙂

BD

Jedna myśl w temacie “Pomysł na pierwszą lekcję biologii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s